Blog > Komentarze do wpisu

SA Spurs, czyli gdzie Gregg Popovich wygrywa na swoich warunkach

97:137 przegrali Spurs z Blazers. W pierwszej kwarcie stracili 41 punktów. Był fragment, który przegrali aż 20-0. Ich seria 11 zwycięstw dobiegła końca. I co? Nic.

We wtorek dał odpocząć Parkerowi i Duncanowi. Kontuzjowani są Ginobili i Splitter. Matt Bonner zagrał sześć minut, Gary Neal 18, Richard Jefferson 19, a DeJuan Blair 21. Popovich nie tylko dał odpocząć gwiazdom, oszczędził też kluczowych graczy w rotacji. W pełni świadomie.

Zwróćcie na to jaki moment wybrał, by dać swoim koszykarzom moment na złapanie oddechu. Spurs są w trakcie najdłuższej wyjazdowej serii. Od 6 lutego grali non-stop w halach rywali. Mecz z Blazers był ich trzecim w ciągu czterech dni, w sobotę zagrali dogrywkę w LA z Clippers. Parker i Duncan dostali dwa dni wolnego, a w dłuższej perspektywie przed początkiem domowej serii (siedem meczów San Antonio) zagrają tylko w czwartek w Denver (plus incydenty podczas ASW).

Pop wie, że ta jedna porażka znaczenia nie ma. Spurs dalej są na drugim miejscu na zachodzie, mają czwarty bilans w całej lidze. Do tego - siedem meczów w domu. W domu, gdzie nie zwykli przegrywać (bilans 13-1, taki sam jak Thunder).

Pop zaśmiał się z nas wszystkich. On uwielbia wygrywać, zwycięstwo w pojedynczym meczu jest dla niego piekielnie ważne. Ale sto razy ważniejszy jest "big picture", to co na samym końcu. Pop po prostu uwielbia wygrywać, ale na swoich warunkach.

środa, 22 lutego 2012, michal.owczarek

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/22 13:45:18
ktoś mi wytłumaczy o co chodzi w tym filmiku
-
2012/02/22 13:59:31
Shaq w jednym z wywiadów powiedział, że jedyną taktyką Spurs na zatrzymanie jego w ofensywie są umyślne faule i wysyłanie Shaqa na linię rzutów wolnych (gdzie wiadomo jak mu szło). W najbliższym meczu po tej wypowiedzi wydarzyła się właśnie ta akcja - tuż po rozpoczęciu zawodnik Spurs fauluje Shaqa, a Pop pokazuje, że o to chodzi :).
-
2012/02/23 13:04:38
Ta taktyka, która polegała na faulowaniu Shaqa i wysyłaniu go na linię po praktycznie pewne dwa pudła, zyskała nawet swoją oficjalną nazwę - "Hack a Shaq".
A co do filmiku, to świetny pomysł Minga. Jeden punkt z wolnego nic by nie dał Huston, a trójka dawała remis. Szkoda że to nie wyszło;)
Partner techniczny: