|
wtorek, 17 kwietnia 2012
Ostatnio czasu na zerkanie w kierunku polskich parkietów mam mało, ale na ten klip przykuł moją uwagę i dlatego dzielę się z Wami:
Autorem klipu jest Michał Farmas ze Słupska. To nie pierwsza jego produkcja, wcześniej już kilka razy pokazał, co potrafi, mnie to wtedy ominęło. Dynamiczny, efektowny, z dobrą muzyką i co najważniejsze pokazuje to, co koszykówka ma w sobie najlepszego. Są tam przede wszystkim koszykarze Energi Czarnych Słupsk, ale ma to znaczenie drugorzędne. A co o swoich produkcjach mówi sam autor? - Do doskonałości mi jeszcze wiele brakuje. Po prostu udaje mi się to wszystko w miarę dobrze rozreklamować i tyle. Cały czas chcę robić lepsze filmiki, bo z tych, co do tej pory znalazły się na moim kanale, podobają mi się maksymalnie cztery. Oczywiście fajnie jest, kiedy coś, co wyszło spod naszej ręki, cieszy się niezłą popularnością, ale to drugorzędna sprawa - mówił autor klipu w rozmowie z Karolem Sadowskim. Cały wywiad na blogu Karola. Poklikałem trochę po kanale Michała na YouTube.com i skromność jest zbyteczna. Zobaczcie sami, jaki klip przygotował dla Probasket.pl:
Już nie mogę doczekać się kolejnej produkcji Michała. Tak trzymaj!
wtorek, 10 kwietnia 2012
Mavs przegrali trzy z ostatnich czterech meczów, nie zagrał w nich Jason Kidd, który leczył obolałą pachwinę, a o mistrzach NBA częściej słyszeliśmy w kontekście "Odom gate" niż w związku z ich grą. Zupełnie po cichu w samej końcówce sezonu ekipa z Dallas znalazła się w gronie drużyn walczących o play-off. Po poniedziałkowych meczach Mavericks spadli na siódme miejsce na zachodzie. Bilans mają taki sam jak będący na ósmym miejscu Denver Nuggets (31-26) i mają tylko mecz przewagi nad goniącymi ich Phoenix Suns oraz 1,5 meczu przewagi nad Utah Jazz, ale terminarz ostatnich dziewięciu meczów wydaje się być łatwy. Mavs zagrają z Kings, Blazers i dwukrotnie z Warriors - to mecze "do wygrania", z zespołami, dla których sezon już się skończył. W kalendarzu mają jeszcze mecze z grającymi "o życie" Jazz i Rockets oraz starcia z Lakers, Bulls i Hawks. Goniący stawkę Suns i Jazz łatwych meczów w swoich terminarzach nie mają, dodatkowo, by wyprzedzić Mavs muszą wygrać o jedno spotkanie więcej od mistrzów NBA, bo ci mają z nimi "tiebreaker" (wygrali serię w sezonie zasadniczym). Mavs, choć zajmują siódme miejsce i mogą uchodzić za faworytów do gry w play-off, spokojni jednak być nie mogą. Osiem meczów rozegrają w 11 dni, do tego aż sześć spotkań rozegrają poza własną halą - z Lakers, Bulls, Hawks, Jazz, Warriors i niewygodnymi Blazers. Los Mavs nie zależy tylko od nich. Czy w końcówce wyczerpującego sezonu starczy im sił?
piątek, 06 kwietnia 2012
Wspólnie z fundacją SOS Wioski Dziecięce zachęcam do wzięcia udziału w licytacji dwóch gadżetów związanych z klubem piłkarskim Legia Warszawa. Na aukcjach w serwisie Allegro można wylicytować koszulkę z autografami piłkarzy Legii i trenera Macieja Skorży (rozmiar S) oraz legijną piłkę również podpisaną przez zawodników. Więcej szczegółów pod linkami. Wszelkie wpływy ze sprzedaży koszulki i piłki zostaną przeznaczone na pomoc rodzinom z SOS Wiosek Dziecięcych w Polsce. Czym zajmuje się fundacja? SOS Wioski Dziecięce w Polsce to pozarządowa organizacja dobroczynna, która opiekuje się dziećmi opuszczonymi, osieroconymi oraz tymi z rodzin dysfunkcjonalnych, którym pomaga, aż do momentu ich usamodzielnienia. W Polsce istnieje już od 28 lat. W tej chwili ma pod opieką ponad 1250 potrzebujących dzieci, a do 2016 roku planuje zwiększyć liczbę podopiecznych do trzech tysięcy. Obecnie prowadzi cztery Wioski SOS - w Siedlcach, Karlinie, Kraśniku i Biłgoraju. Każda Wioska to osiedle domków jednorodzinnych. W każdym domku mieszka 6 - 8 dzieci wraz z rodzicami SOS. Więcej o działalności SOS Wioski Dziecięce na stronie fundacji.
środa, 04 kwietnia 2012
Phoenix Suns we wtorek wygrali mecz, którego przegrać nie mogli. Każda wpadka na finiszu sezonu dla zespołu Marcina Gortata oznaczać będzie drastyczne zmniejszenie szans na grę w play-off, tym bardziej z teoretycznie słabszymi rywalami. Kings, mimo drobnych problemów w drugiej i trzeciej kwarcie, dość pewnie pokonali. Gortat i Suns rewelacyjną formą po meczu gwiazd, wygranymi w 9 z 11 kolejnych meczów po 9-dniowym odpoczynku w końcówce lutego, rozbudzili ogromne nadzieje, że jednak w play-off się znajdą. Nie będzie to jednak łatwe. Nie posądzajcie mnie o sianie defetyzmu, bo nie taki jest mój cel. Chodzi raczej o pokazanie, jak ciężki finisz sezonu mają Suns i że ich ewentualny sukces należy dodatkowo docenić. Jeśli jednak im się nie uda, znaczy to li tylko tyle, że zawalili sezon na samym początku - zaczęli od bilansu 12-19, przegrali u siebie ze słabymi lub przeciętnymi Hornets, Cavaliers, Nets, Raptors. Suns mają obiektywnie najtrudniejszy terminarz ostatnich meczów ze wszystkich drużyn konferencji zachodniej. Do rozegrania Gortatowi i spółce pozostało 13 meczów, z czego aż 11 z zespołami, które wygrały przynajmniej połowę swoich spotkań. Do tego, aż 7 z 13 meczów Suns rozegrają na wyjeździe. Droga dość trudna. Suns będą musieli stawić czoła faworytom do tytułu (Thunder, Spurs), zagrają z zespołami walczącymi o rozstawienie (Lakers, Clippers, Grizzlies), z drużynami broniącymi miejsca w play-off (Nuggets, Rockets). Dodatkowo, dwukrotnie zmierzą się z Utah Jazz, którzy tak samą na grę w ósemce ochotę mają wielką oraz czekają ich dwa mecze, których przegrać im nie wolno - z Blazers i Timberwolves. Jako kandydaci do play-off wpadek ze słabszymi mieć nie mogą. Dla porządku jeszcze - Suns są na 10. miejscu (bilans 27-26), Jazz na 9. (28-26), a Rockets 8. (29-25), a Nuggets na 7. (29-24) - (stan na środowy poranek 04.04.2012). Jakie mecze Suns, widać wyżej. Jazz zagrają jeszcze 12 meczów, z czego tylko pięć na wyjeździe oraz cztery z zespołami, które wygrały mniej niż połowę spotkań. Rockets także mają do zagrania jeszcze 12 meczów - siedem na wyjeździe, cztery z drużynami bez przynajmniej połowy zwycięstw. Nuggets - 13 meczów, siedem na wyjeździe, pięć z zespołami, które więcej meczów przegrały niż wygrały. W teorii blisko są jeszcze Dallas Mavericks, ale w to, że mistrzów zabraknie w play-off jakoś nie wierzę. Marcin Gortat i Phoenix Suns margines błędu mają minimalny minimalny. Jedna wpadka może przekreślić cały wysiłek ostatnich tygodni. O play-off będzie niesłychanie ciężko.
wtorek, 03 kwietnia 2012
Bulls przegrali po raz pierwszy w sezonie dwa mecze z rzędu. Thunder polegli z Grizzlies, Heat dostali lekcję Celtics, którzy po słabym początku sezonu wrócili do gry. Ale absolutnie najgorętsi w NBA obecnie są... San Antonio Spurs.
Gdy ostatnio jeden z twórców nowego portalu 2takty.com (ma ruszyć w tym tygodniu) powiedział, że jego zdaniem wygrają ligę, tylko się uśmiechnąłem. Ale jak się temu bliżej przyjrzeć... Wygrali siedem ostatnich meczów, dziewięć z ostatnich dziesięciu i 24 z 29. W lutym przegrali ledwie dwa razy, w marcu trzy. Trener Gregg Popovich po raz kolejny wie, ile i jak może wycisnąć to co najlepsze ze swoich weteranów i przy okazji ich nie zamęczyć, jak wykorzystać graczy drugiego planu, jak wprowadzić pierwszoroczniaków i jak dodać coś, czego może im brakować w play-off. Stephen Jackson i Boris Diaw dopiero w San Antonio się aklimatyzują (temu pierwszemu idzie łatwiej, bo i system jest mu dobrze znany, i przy tym trenerze jakoś muchy z nosa uciekły). W play-off będą bardzo przydatni. Jestem niesamowicie ciekawy, czy Spurs utrzymają tempo w końcówce sezonu. Drepczą tuż za Thunder, mają pięć meczów przewagi nad trzecimi na zachodzie Lakers, ale terminarz mają interesujący - w środę zagrają z Celtics, później mają dwumecz z Jazz, którzy mają ambicję na play-off, no i aż trzy mecze z Lakers. Zobaczymy. PS. Tim Duncan nie jest dupkiem. Tak twierdzi Roy Hibbert, center Indiany Pacers, który w Timmym znalazł swojego mentora. Link wygrzebał @iminol, ciekawa lektura. |
Zakładki:
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||