Wpisy z tagiem: San Antonio Spurs
wtorek, 03 kwietnia 2012
Bulls przegrali po raz pierwszy w sezonie dwa mecze z rzędu. Thunder polegli z Grizzlies, Heat dostali lekcję Celtics, którzy po słabym początku sezonu wrócili do gry. Ale absolutnie najgorętsi w NBA obecnie są... San Antonio Spurs.
Gdy ostatnio jeden z twórców nowego portalu 2takty.com (ma ruszyć w tym tygodniu) powiedział, że jego zdaniem wygrają ligę, tylko się uśmiechnąłem. Ale jak się temu bliżej przyjrzeć... Wygrali siedem ostatnich meczów, dziewięć z ostatnich dziesięciu i 24 z 29. W lutym przegrali ledwie dwa razy, w marcu trzy. Trener Gregg Popovich po raz kolejny wie, ile i jak może wycisnąć to co najlepsze ze swoich weteranów i przy okazji ich nie zamęczyć, jak wykorzystać graczy drugiego planu, jak wprowadzić pierwszoroczniaków i jak dodać coś, czego może im brakować w play-off. Stephen Jackson i Boris Diaw dopiero w San Antonio się aklimatyzują (temu pierwszemu idzie łatwiej, bo i system jest mu dobrze znany, i przy tym trenerze jakoś muchy z nosa uciekły). W play-off będą bardzo przydatni. Jestem niesamowicie ciekawy, czy Spurs utrzymają tempo w końcówce sezonu. Drepczą tuż za Thunder, mają pięć meczów przewagi nad trzecimi na zachodzie Lakers, ale terminarz mają interesujący - w środę zagrają z Celtics, później mają dwumecz z Jazz, którzy mają ambicję na play-off, no i aż trzy mecze z Lakers. Zobaczymy. PS. Tim Duncan nie jest dupkiem. Tak twierdzi Roy Hibbert, center Indiany Pacers, który w Timmym znalazł swojego mentora. Link wygrzebał @iminol, ciekawa lektura.
środa, 22 lutego 2012
97:137 przegrali Spurs z Blazers. W pierwszej kwarcie stracili 41 punktów. Był fragment, który przegrali aż 20-0. Ich seria 11 zwycięstw dobiegła końca. I co? Nic. We wtorek dał odpocząć Parkerowi i Duncanowi. Kontuzjowani są Ginobili i Splitter. Matt Bonner zagrał sześć minut, Gary Neal 18, Richard Jefferson 19, a DeJuan Blair 21. Popovich nie tylko dał odpocząć gwiazdom, oszczędził też kluczowych graczy w rotacji. W pełni świadomie. Zwróćcie na to jaki moment wybrał, by dać swoim koszykarzom moment na złapanie oddechu. Spurs są w trakcie najdłuższej wyjazdowej serii. Od 6 lutego grali non-stop w halach rywali. Mecz z Blazers był ich trzecim w ciągu czterech dni, w sobotę zagrali dogrywkę w LA z Clippers. Parker i Duncan dostali dwa dni wolnego, a w dłuższej perspektywie przed początkiem domowej serii (siedem meczów San Antonio) zagrają tylko w czwartek w Denver (plus incydenty podczas ASW). Pop wie, że ta jedna porażka znaczenia nie ma. Spurs dalej są na drugim miejscu na zachodzie, mają czwarty bilans w całej lidze. Do tego - siedem meczów w domu. W domu, gdzie nie zwykli przegrywać (bilans 13-1, taki sam jak Thunder). Pop zaśmiał się z nas wszystkich. On uwielbia wygrywać, zwycięstwo w pojedynczym meczu jest dla niego piekielnie ważne. Ale sto razy ważniejszy jest "big picture", to co na samym końcu. Pop po prostu uwielbia wygrywać, ale na swoich warunkach. |
Zakładki:
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||