Wpisy z tagiem: michael jordan

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Kobe Bryant

Odpowiedzi na postawione w tytule notki pytanie, nie udzielę, bo tego nie sposób przewidzieć, chyba, że ktoś z Was ma jakiś pomysł.

Przypomnę tylko: 48 punktów z Suns, 40 punktów z Jazz, 42 punkty z Cavaliers i 42 punkty z Clippers.

Sprawdziłem, zainspirowany pytaniem jednego ze znajomych (dzięki Maciek!), ile takich serii miał już Kobe Bryant i jak wygląda w porównaniu z Michaelem Jordanem. I tak:

Kobe miał już trzy dłuższe serie z 40 lub więcej punktami - w lutym 2003 roku 9 meczów z rzędu oraz dwie 5-meczowe - w sezonie 2005/2006 oraz w marcu 2007 roku. Licząc z tegoroczną ma trzy 4-meczowe serie.

Łącznie Bryant ma 11 serii 40-punktowych. (serii, czyli przynajmniej w dwóch meczach z rzędu rzucał po 40 lub więcej punktów.

Jordan takich serii miał 29 - jedną 9-meczową, jedną 5-meczową, pięć 3-meczowych oraz 22 dwumeczowe.

Z ciekawości zerknąłem, czy ktoś z obecnej piątki najlepszych strzelców, do którejś z tych serii choć trochę się zbliżył.

Drugi strzelec obecnego sezonu (liderem jest Bryant), czyli LeBron James miał trzy serie dwumeczowe. (tak samo Dwyane Wade)

Trzeci strzelec, Kevin Durant z Oklahoma City Thunder, miał dwie serie dwumeczowe.

Czwarty strzelec, Carmelo Anthony z New York Knicks, miał tylko jedną dwumeczową serię.

Kevin Love z Minnesota Timberwolves, nr 5 na liście strzelców, jeszcze nie rzucił 40 punktów w przynajmniej dwóch kolejnych meczach.

Wszystkie statystyki dzięki nieocenionemu serwisowi basketball-reference.com. Wszystkie dotyczą meczów regular season. O play-off innym razem.

I jeszcze na koniec mała dygresja odnośnie tego, kto rządzi w Los Angeles. Clippers wygrali trzy ostatnie starcia z Lakers (dwa w preseason, jedno w regular season, w sobotę) i koszykarsko to oni są górą. Nie wiem, czy oglądaliście ten mecz, ale jeśli nie to zobaczcie poniżej, co się działo na trybunach, gdy Kobe w trzeciej kwarcie rozpoczął swoje kolejne show i zdobył 21 punktów. To wtedy w hali było najgłośniej. Przypomnę, gospodarzem byli Clippers.

Partner techniczny: